Szkoła podstawowa w Dobiegniewie - oręże do walki z szatanem...

Mam nieodparte wrażenie iż w Dobiegniewie pojęcie świeckości szkoły nie ma żadnego zastosowania. Brak lekcji etyki i wszechobecna ostentacyjna religijność granicząca z fanatyzmem oraz nietolerancja czyni to miejsce narzedziem do walki z szatanem w ręku miejscowego proboszcza.

MOJE PRZEKLEŃSTWA BRZMIĄ JAK CYTAT

Krzysztof Zanussi, foto: fot. PAP

Z Krzysztofem Zanussim rozmawiają Katarzyna Bielas i Jacek Szczerba
Byłem dzieckiem rodziców po trzydziestce. Mój starszy brat umarł wkrótce po urodzeniu. Takie późne dziecko chowa się pieczołowicie. Na początku moje dzieciństwo było zamożne i aseptyczne, ale po trzech miesiącach przyszła wojna: bieda, picie wody z kałuży. To pewnie wyszło mi na zdrowie.